wtorek, 30 kwietnia 2013

Klątwa opali, Tamora Pierce 22#


Autor: Tamora Pierce
Tytuł: Klątwa Opali
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 504
Punkty: 15/16


21 Marzec br 
Po południu
Zobaczyłam na fanpage i stronie wydawnictwa plakat Klątwy Opali i to było jak impuls, niezwykłe przeczucie.  Widziałam, że muszę ją przeczytać.
28 Marzec br 
Też po południu
Wiem, że nie znajdę funduszy był w najbliższym czasie ją zakupić wysyłam e-mail i czekam.
16 Kwietnia br 
Również po południu
Dzień przed premierą przychodzi odpowiedź, ale to jeszcze nic!
23 kwietnia br 
Światowy Dzień Książki południe 
Przyszła paczka a w niej książka dzień jest pełen wrażeń i udaje mi się ją niestety tylko przejrzeć.
24 kwietnia br
Rano 
Zaczynam czytać, książka to forma dziennika jednak nim zacznie się ten właściwy. Jest kilka zapisków z innych dzienników i już pierwszy uśmiech gości na mej twarzy. Wkraczam do świata Tortollu, nie wiem co mnie w nim spotka, wiem jedno poznam w nim Rebeccke Cooper. To jest jej dziennik, z jej pierwszych  dni jako stażystka - szczenię w Gwardii. Wspomina w nim też, to czego dokonała będąc jeszcze małą dziewczynka i jak to zmieniło losy jej rodziny. Mimo tego, że wychowała się w dzielnicy, w której teraz służy, mimo przydzielenia do najlepszej pary opiekunów. Nie uniknie czyhających na młodych Gwardzistów nie bezpieczeństw, nocnego życia miasta i jego najgorszej z dzielnic, w której zdecydowała się pełnić służbę. Jest nieśmiała i to nie ułatwia jej wykonywania nie których z obowiązków, ale kiedy już złapie trop nie odpuści i staje się niezwykle waleczna. A jak go łapie pomaga jej w tym dar, który posiada, czy to dobrze, czy to może przysporzyć jej jednak więcej kłopotów? 
25 kwietnia br
Wieczór
Nie mogę pisać codziennie, bo zabiera mi to cenny czas na czytanie. Jest trop, jest zabawa? To tylko pozornie wydaje się proste, jednak wcale takie nie jest. Teraz Becca, musi zdecydować komu i ile ze swoich tajemnic może powierzyć. I czy wszyscy z przyjaciół,  których ma niewielu to na pewno przyjaciele? Mimo, iż niektórzy stoją po tej drugiej stronie barykady. 


29 kwietnia br
Wieczór 
I skończyłam podróż po Corus jednym z miast w świecie Tortollu. A klątwa opali choć to piękne kamienie szlachetne. Klątwa mnie nie ominęła,  bo na drugą podróż w ten wspaniale wykreowany świat z nutką magi, którą uwielbiam muszę czekać i to, aż do jesieni. 
"To najlepszy człowiek jakiego znam. Tak czułam, gdy miałam osiem lat, a on postanowiły wysłuchać mnie na ulicy. Teraz moje uczucia tylko się pogłębiają, ale nie ulegają zmianom.".
A ja czuję podobnie, to jedna z najlepszych książek jakie poznałam. Tak czułam, już od chwili gdy zobaczyłam plakat. "Teraz moje uczucia tylko się pogłębiają, ale nie ulegają zmianom."

30 kwietnia br
Przed południem
Skończyłam pisać recenzje i to niestety na razie koniec tej historii. A Was też już dopadła Klątwa Opali, czy dopiero przyjdzie na nią czas?

Z możliwość odbycia podróży serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar:

Wyzwania:
Czytam fantastykę, Tyle, ile mam 3,8 cm, 52 książki, Pisz 52

Publikacja i link:
Blog

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz