czwartek, 5 września 2013

Wiatr - Jaskółczy lot,Miriam Dubini 44#

Wiatr. Jaskółczy lot - Miriam Dubini

Och, ROWER... :)


Och, od razu się przyznam bez bicia... konkurs wydawnictwa Dreams na zapowiedź tej książki wiele pozmieniał w moim blogowaniu, trochę się na nią wyczekałam ale... zrobił też coś strasznego znów rozbudził we mnie chęć posiadania roweru najchętniej takiego o jakim wspomniałam w owym poście białego, którego charakter mogłabym zamieniać w zależności od nastroju.

Kiedy długo wyczekiwana paczka z książką wreszcie do mnie dotarła, kiedy ją rozpakowałam z moich ust wydobywały się same ochy i achy. Dlaczego?  Otóż już sama jej oprawa sprawiła, że poczułam się oczarowana. Przekartkowałam książkę od deski do deski i oczarowanie tylko rosło z chwili na chwilę. 

Pierwsze co mnie tak oczarowało to początki z każdego z rozdziałów, każdy z taką piękną rowerową grafiką, aż sam uśmiech ciśnie się na usta...

Po drugie takie śmieszne i nietypowe ogonki przy znakach ą i ę rozbawiły mnie kompletnie i utwierdziły w przekonaniu, że nie jest to zwykła banalna historia dla młodych czytelników.


No i wreszcie kilka wierszy między rozdziałami dopełniło mój zachwyt, a niektóre z nich zostaną ze mną na  pewno na dłużej...

Historia grupy młodych przyjaciół Grety, Emmy i Lucii oraz Anselma,  posłańca, który potrafi odnaleźć wiadomości niesione wiatrem  i Sciagalla pomysłowego artysty. Przeczytanie tej książki było dla mnie prawdziwą przyjemnością. Jest to przepiękna opowieść, pisana przepięknym językiem, która niesie w sobie wiele ciekawych spostrzeżeń. Magia pasji, przyjaźni, miłości .... A zresztą przekonajcie się sami... może i Was książka oczaruje a może to nastąpić z każdym z jej czytelników. 

Jakże bym chciała posiadać rower, który mógłby wymalować dla mnie Sciagalle. A niechby i w kwiatki czy kropki albo jedno i drugie. Jakże bym chciała przejechać się uliczkami Rzymu :)
Na koniec dodam tylko, że najbardziej jestem zła na siebie, za to że nie udało mi się przeczytać do tej pory pierwszej części. Ale kiedy to zrobię chętnie ponownie przeczytam i część drugą Wiatr jaskółczy lot....Polecam!

"Nic nie dziej się przypadkiem.
Nic nie dzieje się koniecznie..."

Autor: Miriam Dubini
Tytuł: Wiatr, Jaskółczy lot
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron: 197
Ocena: 8

Za możliwość przeczytania książki dziękuje wydawnictwu Dreams
Wyzwania:
 Tyle, ile mam 2 cm, 52 książki,  Pisz 52.

Publikacja i link:
Blog, Lubimyczytac.pl

2 komentarze:

  1. Jakoś nie potrafię się przekonać do tej książki ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama książka jakoś specjalnie mnie nie interesuje, ale zgadzam się z Tobą odnośnie tego, że ciekawa czcionka znacznie uprzyjemnia i przyspiesza czytanie książek:)

    OdpowiedzUsuń