środa, 22 stycznia 2014

Pojedynek uczuć, Krystyna Mirek 7 (55)

Wzruszające piękno 

prostej historii...

Kobieca współczesna literatura piękna, ilu autorów tyle bohaterów i ich historii. Czasem wybór jest trudny czasem łatwiejszy. Jestem kobitą lubię piękno. Czy się to komuś podoba czy nie jestem także wzrokowcem. Dlatego i tym razem, zapewne nie po raz ostatni, jako pierwsza do zainteresowania się książką przyciągnęła mnie okładka. Stanowiąca kolejny dowód na to, że prostota jest piękna. Później do słuszności wyboru przekonał mnie opis. Po którym założyłam, że znajdę w niej kolejną ciekawą, wciągającą i przyjemną historię o życiu.

Krystyna Mirek, mieszkająca w Puszczy Niepołomickiej absolwentka polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autorka książek "Prom do Kopenhagi", "Polowanie na motyle", "Droga do marzeń" oraz zapowiedzianej na luty tego roku "Miłość z jasnego nieba". "Pojedynek uczuć" to jej trzecia w kolejności książka.


Maja, trzydziestoletnia kobieta, córka, siostra, matka czteroletniego Krzysia. I wreszcie partnerka Adama, prezesa jednej z wielu krakowskich firm, za jego namową także właścicielka apartamentu i kredytu we frankach, który pewnego dnia oświadcza, że "znudziło" mu się życie w rodzinnej sielance. Nie na długo jak się potem okazuję, ale to już nie dotyczy Majki. Dziewczyna zostaje sama i całe szczęście, że jest jeszcze kobietą spełniającą się zawodowo, ale czy na pewno. Jej życie, które do tej pory toczyło się bez większych problemów, kiedy ma się wsparcie bliskiej osoby i nie ma konieczności dokonywania trudnych wyborów skończyło się. Teraz staje przed takim wyborami codziennie a wszystko to ze strachu o to, co może przynieść jutro?


Pojedynek uczuć to pierwsza książka autorki, którą miała przyjemność czytać. Mam nadzieję, że nie ostatnia. Można pisać o życiu, o ludzkich losach. Wymyślać niezliczone ilości historii. Jednak co zrobić by czytelnika pozostał z książką na dłużej? I nie chodzi o jej fizyczną obecność a o coś mniej namacalnego. Dlaczego? W moim przypadku z tym tytułem było tak, wzięłam książkę do ręki, zaczęłam czytać i odłożyłam dopiero gdy skończyłam ale nawet dziś kilka dni po przeczytaniu wzruszam się na wspomnienie niektórych fragmentów. I wierzcie mi lub nie ale coś takiego zdarza się niezwykle rzadko. Ja w dalszym ciągu poszukuje odpowiedzi  na wcześniejsze pytanie, ale po przeczytaniu książki. Mam wrażenie, że autorka zna już na nie odpowiedź. Zabawna tak, zaskakująca też, wciąga do samego końca, wzrusza tak, porusza do refleksji. A wszystko dzięki tej prostej pięknej historii, która wydaje się być z życia wziętą. 

Podsumowanie 

+

-Historia, która uświadamia wiele aspektów dotyczących nie jednej współczesnej samotnej matki
i niekiedy przerażających wyborów przed, którymi stawia ją życie
- Pouczający przekaz o tym jak działanie pod wpływem emocji może zmienić nasze życie
- I przy okazji pobudza w czytelniku, nie jedną emocję...?
- Pokazanie tego, że dzieci choć małe czasem potrafią zupełnie zaskoczyć swoją "mądrością"

-

- Ja nie odnajduję...?

Jednym zdaniem

Nie da się chyba opisać tej książki jednym zdaniem,
na jej wspomnienie mam w głowie gonitwę myśli: piękna, urzekająca ... itd. 

Cytat wart zapamiętania 

Wiem, jak to jest, kiedy tata przestaje być.


Autor: Krystyna Mirek
Tytuł: Pojedynek uczuć
Wydawnictwo: Feeria
Liczba stron: 335
Ocena: 9
Wyzwania:
Tyle, ile mam ... 2,2 cm, Grunt to okładka, Rekord 2014


Publikacja i link:
Blog, Lubimyczytac.pl, Granice.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz