piątek, 31 stycznia 2014

Uśpione marzenia, Natalia A. Bieniek 8 (56) Przedpremierowo



Obudzić się do życia...?

Ostatnimi, czasy częściej sięgam po współczesną literaturę kobiecą, być może do niej dosrałam, albo ona zaczęła się zmieniać. Na lepsze, oferując poruszanie bardziej w współczesnych problemów, bardziej realne historie, by w efekcie dać także czytelnikowi odpowiedni materiał do przemyśleń, refleksji oraz niekiedy nowe spojrzenie na swoje życie. 
Uśpione marzenia, debiutancka książka Natalii A. Bieniek. Dlaczego chciałam przeczytać? Bo też miewam marzenia, a zaciekawiło mnie jedno jak można mieć uśpione marzenia...? Uznałam, że tak książka da odpowiedź na to pytanie. 


Ewa i Anna, dwie kobiety, siostry, wychowane w ten sam sposób, w tym samym domu, powinny być do siebie podobne, mieć identyczne wspomnienia...? A jednak nie. Anna, współczesna bizneswomen, matka, żona idylla? Ewa, brak rodziny, stałej pracy. Więc nie dziwne, że nie są ze sobą zżyte, los jednak czasami chce dla nas inaczej. Czy jego plan się powiedzie i czy śmierć matki zbliży je do siebie...?

Zabawna a zarazem wzruszająca opowieść, która wciąga. Ponadto jest to taka książka, która za sprawą z pozoru normalnej historii potrafi w dość, prosty sposób przekazać czytelnikowi coś więcej. Co...? I tu niema prostej odpowiedzi, bo jak w przypadku książki, która może przypaść do gustu wielu czytelniczek udzielić odpowiedzi. Nie da się, bo ilu jej czytelników, tyle wyciągniętych wniosków. A wiedząc, jaka jest ta, książka życzę jej właśnie wielu czytelniczek. 

 Podsumowanie 
 +
- Powoduje refleksję nie tylko nad samą książką.
- We mnie obudziło, chęć odbycia szczerej rozmowy z moją siostrą...
-
A muszą być?

Jednym zdaniem

Zabawne, sam tytuł - Uśpione marzenia - a mnie się wydaje, że może coś więcej - Uśpione życie

Cytat wart zapamiętania 
-----



Autor: Natalia A. Bieniek
Tytuł: Uśpione marzenia
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 320
Ocena: 8
Przeczytana: 1 dzień


Za możliwość przeczytania książki dziękuje Wydawnictwu Replika

Wyzwania:
Grunt to okładka, Rekord 2014, 

Publikacja i link: 
Blog, Lubimyczytac.pl Granice.pl,  Fan page, Google +

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz